Sterowanie w szafach automatyki - plusem czy masą?

Witajcie!
Panowie co sądzicie sterowaniu w szafach masą? Na przykład załączanie urządzeń wykonawczych masą (styczniki, przekaźniki).

Pytanie czysto w celach wymiany doświadczeń!

To jest pytanie jak o kawę białą czy czarną.
Większość systemów i szaf z jakimi pracowałem sterowanie było plusem.

Witam,

Dobre pytanie. Sam jestem ciekaw, czy sterowanie minusem daje jakieś korzyści?
W pracy bardzo rzadko spotykam się z układami, w których wykorzystywane jest sterowane minusem.
Jako ciekawostkę dam przykład pewnego modułu bezpieczeństwa, w którego dokumentacji jest pokazany przykład z zewnętrznymi, monitorowanymi stycznikami, gdzie jeden sterowany jest plusem, a drugi minusem.

Pozdrawiam

W ciągu dwóch lat w UR spotkałem tylko jedną maszynę sterowaną minusem.
W sumie nie wiem jakie korzyści wynikają z tego sposobu.

Ja u siebie miałem tylko w jednym przypadku sterowanie minusem, stara maszyna 6cio wrzecionowa (produkowane w FAT na licencji Gildemeister)
sterowanie jakieś polskie autorskie zwane PUS (polski układ sterujący bodajże) reszta sterowan jakie mamy jest plusem, a szczerze nie wiem czy płyną jakieś korzyści z takiego sterowania

Nie podoba mi sie taki pomysl. Pomijajac idealny swiat w ktorym wszyscy wszedzie stosuja loto, to dotkniecie czymkolwiek moze wyzwolic dzialanie, to raz, dwa wypinam sobie tego + czy inny przewod sterujacy i wiem, ze moge grzebac, ze moge wsadzic lape i nic sie nie stanie, ze jak gdzies zewre cos przez przypadek to nic sie nie stanie, a tutaj bardzo latwo podac przez przypadek napiecie tam gdzie nie chcielismy.

No i co z 230V, bedziesz mail pol szafy sterowane -, a drugie pol faza, bo zostawiac 230 sobie do grzebania to tak nie bardzo.

1lajk

Fajnie, że jest zainteresowanie tematem!
Tutaj raczej chodzi o masę jako odniesienie dla napięcia sterującego 24 V AC tudzież 24 V DC a nie 230 V AC :slight_smile:
Żeby nie było jak w starym budownictwie - wymieniasz żarówkę a tu faza na lampie :smiley:
Fakt jest taki, że bardzo mało stosuje się układów gdzie napięcie sterujące występuje jako stałe, natomiast masa jest rozłączalna. Kiedyś, pracując na rozruchu, masa to była zmora rozruchowca :slight_smile: Ale też miała swoje zalety, np. w sterownikach, gdzie wejścia były sterowane masą ciężko było je upalić, np. biorąc pod uwagę moduły Tac Xenta :slight_smile:

1lajk

Dwa dni temu bylem na obiekcie gdzie sterowanie bylo wlasnie w każdy z mozliwych sposobow, pamietam, tez obiekt gdzie na caly zaklad (klika set rozlacznikow) dwa rozlaczniku na dworze mialy potwierdzenie 230V, a nie 24V jak caly zaklad. Domysl sie czy uwazalem ? :smiley:
Nadal jestem za +

O.o więc loto to zwyczajowa nazwa?
Ja myślałem że sobie u nas ‘behapowiec’ taką wymyślił.
U mnie na przykład funkcjonuje to ale zostało ustandaryzowane dopiero nie dawno.

Log out tag out :wink: behapowiec aż taki mądry widać nie był :wink:

Pracując dość długo z układami sterowania w tym z wykorzystaniem PLC, nigdy nie spotkałem układu gdzie sygnałem sterującym byłby “minus”. Po pierwsze primo w większości układów, jeśli nie we wszystkich minus zasilacza jest uziemiony. Jest to potencjał odniesienia. Praktycznie we wszystkich schematach elektrycznych COM - common z ang. wspólny to minus, w stosunku do którego mierzymy wszystkie napięcia.
Taki układ to drugie primo, pomaga w diagnostyce - możesz względem masy układu sprawdzić sygnał sterujący.

1lajk

Tak w zasadzie to lock out tag out

1lajk

Nie spojrzałem i słownik poprawił :slight_smile:

W japońskich sterownikach/falownikach często można się spotkać ze sterowaniem masą. Dla europejskich standardów przerobili urządzenia i jest możliwość wyboru zwykle czy NPN czy PNP.

Zalety takiego rozwiązania to:

  • brak konieczności utrzymywania jednego napięcia w obwodzie sterowniczym. Czy “dopniemy” 24/12/5V nie robi nam to żadnego znaczenia dopóki masa jest wspólna.
  • zastosowanie innych tranzystorów niż w przypadku sterowania +.
  • mniej okablowania w specyficznych przypadkach

Minusem niestety jest, że w wypadku uszkodzenia izolacji mogą nam się dziać cuda jak w starych alfach romeo :slight_smile:

4lajki

A ja mam pytanie dotyczące tego, w jaki sposób zrealizowane są połączenia obwodów dla sterowników, których wyjścia są sterowanie masą. Bo w przypadku sterowania potencjałem, zasada łączenia aparatów jest taka, że jeden z zacisków cewki przekaźnika/stycznika jest podłączany do uziemienia. Jest tak dlatego, że zwarcia doziemne w różnych punktach obwodu mogą spowodować różne następstwa:

  1. W przypadku a: zwarcia w pokazanych punktach spowodują, że F1 nie zadziała, zadziała natomiast K1. Wciśnięcie S2 spowoduje tylko chwilowe wyłączenie K1;
  2. W przypadku b podobnie jak w a, tylko z inną kombinacją;
  3. W przypadku c i d jakiekolwiek zwarcie nie spowoduje włączenia K1, różnice polegają tylko na tym, kiedy te zwarcia zostaną wykryte - c jest najbardziej zalecanym, bo większość zwarć zostanie wykryta w stanie spoczynkowym.

I teraz zestawiając te w/w zasady w sterowaniu masą, należałoby łączyć aparaturę ze sterownikiem mniej więcej tak:
sterowanie-mas%C4%85
czyli jeden zacisk cewki do wyjścia sterownika.

Maszynę sterowaną masą widziałem raz w życiu i nie pamiętam, czy tam tak było. Stąd moje pytanie do tych, co mają podobną na zakładzie: czy połączenia aparatury z takim sterownikiem są w ten sposób realizowane? Czy te wyjście sterowane masą jest uziemione do wspólnej masy maszyny?

3lajki

Większość maszyn z którymi miałem styczność, sterowane były +, sterowanie masą spotykane sporadycznie , osobiście sam wykonuje sterowania plusem. Pozdrawiam

Cześć, spotykałem takie sterowanie w samochodach. Komputer pokładowy w samochodzie może badać czy wszystkie jego komponenty trzymaja założone parametry zanim nastanie konieczność ich użycia.

W latach 90 tych jeden z samochodów osobowych miał 1500m przewodów elektrycznych i z oszczędnosci zaczeli szukac innych rozwiązań. Elektromechanicy opisali zalety można wygoglować.

Mam w firmie cztery maszyny dwie jawnie pochodzące z Taiwanu producent Chang- Tai jedna niby Włoska ale widać tam jawny zakup z Taiwanu i dostosowanie do potrzeb i jedna Lohmeyer niby jakaś spółka Niemców z Chinami. We wszystkich sterowanie jest wykonane na minusie czujniki itp. NPN. Najciekawszy jest Lohmeyer bo komponenty nasze europejskie PLC Siemens S7-1200 a sterowanie masą. Zastanawiam się czy tam właśnie w tym regionie nie ma po prostu takich standardów. W jednej maszynie suszarni Niemieckiego producenta Grenzebach spotkałem się z mieszanką to znaczy np. styczniki i falowniki sterowane były plusem a czujniki indukcyjne i fotokomórki NPN, maszyna zbudowana była na sterowniku PLC B&R. Pozostał maszyny pochodzące z Niemiec i Finlandii sterowane plusem.

1lajk

Czy cewki styczników na tych maszynach w twoim zakładzie są podłączone do wyjść sterownika zgodnie z rysunkiem powyżej czy inaczej? Mógłbyś udostępnić zdjęcie połączeń ze schematu?